Opis
Meranci wciąż powtarzają wieści o straszliwej nocy, podczas której z brygady najlepszych slithereeńskich wojowników, która wyruszyła na łupieżczą wyprawę, powróciła jedynie dwójka ocalałych. Gdy wreszcie udało im się wydusić z siebie jakiekolwiek słowa, zaczęli głosić ostrzeżenia o dwugłowym demonie, który strzegł urwisk w Grosche. Początkowo samo morze osłaniało napastników przed płomieniami niczym igły, które wydobywały się z jednej z okropnych głów. Druga z nich jednak, z lodem w paszczy i czerwienią w oczach, przemieniła bezpieczne wody w najgorszego wroga. Dwójka ocalałych wojowników mogła jedynie patrzeć, jak ich pobratymcy byli zamrażani w sople na wzburzonych falach, bezsilni wobec nadchodzącego znowu ataku oczyszczającego ognia.